Przyszłość rynku pracy

9.11.2019

Era digitalizacji i Internetu diametralnie odmieniła rynek pracy. Formy zatrudnienia, takie jak freelance czy gig economy są dziś coraz popularniejsze, choć dla niektórych wciąż brzmią tajemniczo.

 

Freelancing

Freelancerzy pracują bez etatu, realizują projekty zdalnie na zlecenie. To z kolei przyczyniło się do powstania gig economy, czyli gospodarki wyłamującej się ze wszelkich dotychczasowych ram. Pracodawców jest wielu, jednak do żadnego nie jest się na stałe przypisanym. Etat nie ma racji bytu – zleceniobiorcy sami decydują o czasie oraz miejscu pracy. Można dowolnie lawirować między branżami i projektami. W przypadku tego rodzaju gospodarki panuje powszechna dowolność zatrudnienia.Jakkolwiek atrakcyjnie to brzmi dla młodych ludzi, freelancing ma również swoje minusy: nieregularność dochodów, brak ubezpieczenia czy brak płatnego urlopu. Na szczęście coraz więcej rządów oraz organizacji pozarządowych dokłada wszelkich starań, by rozwiązać te problemy. Szacuje się, że za dziesięć lat freelancerzy będą stanowić największy sektor na rynku pracy.

Dochód bezwarunkowy

Według dziennika „The Guardian” automatyzacja jest aspektem, który najprawdopodobniej wywróci rynek pracy do góry nogami. Szacuje się, że w przeciągu dwudziestu lat wszystkie stanowiska, które nie wymagają kreatywnego myślenia czy kontaktu z klientem, zostaną objęte przez roboty. Co się wtedy stanie z bezrobotnymi? Otóż planuje się, że dostaną oni od państwa dochód bezwarunkowy, zapewniający godne przeżycie. Uczeni prognozują również, że powstaną nowe miejsca pracy mające na celu jedynie zapełnić ludziom czas i dać cel w życiu. Obecnie prowadzone są badania oraz eksperymenty, mające zweryfikować inicjatywę dochodu bezwarunkowego w praktyce. Projekt odbywa się między innymi na Alasce, w najbiedniejszych krajach Afryki, Finlandii oraz we Francji.

Czterodniowy tydzień pracy

Możliwe, że przyszłość przyniesie nam nieco więcej wolnego. Branża metalurgiczna w Niemczech testuje obecnie dwudziestoośmiogodzinny system pracy. Naukowcy potwierdzają, że zmniejszenie ilości obowiązków może przełożyć się na obniżenie stresu, co z kolei zwiększy efektywność oraz produktywność pracowników. Za dwa lata Niemcy wrócą do trzydziestopięciogodzinnych etatów i porównają zmiany, jakie zaszły w branży.

 

Oczywiście wszystkie powyższe pomysły są na razie jedynie spekulacjami. Mimo to musimy zaakceptować fakt, że rynek pracy zmienia się teraz błyskawicznie i jego dalsze przekształcenia są nieuniknione. Obronną ręką wyjdą z tego ci, którzy będą potrafili sprawnie zaadaptować się do nowego stanu rzeczy. To bardzo ważne, aby uświadamiać młodzież o intensywnych zmianach, jakie mogą czekać ich w przyszłości po ukończeniu szkoły. Właśnie temu ma służyć projekt „Vloguj przyszłość!”, który pozwala na rozwinięcie młodzieńczej wyobraźni i skłania do myślenia o przyszłości. Więcej informacji o projekcie tutaj.